Nie jestem zmywarką

Wracam do domu, 16:30, półtorej godziny w autobusie spędziłam, bo jakiś debil wjechał na tory na moście Rocha.

Już na wejściu mąż przywitał mnie barytonowym beknięciem. Dwa dni temu wywalili go z fabryki kotłów gazowych i rano dostał równowartość trzech pensji, co postanowił celebrować opiciem się Żubrami.

Ugotowałam ziemniaki, zrobiłam schabowego. Obżarł się mąż, obżarła się córka i synek i poszli spać zostawiając mnie z górą naczyń.

Po czterech godzinach zmywania cały czas przede mną piętrzył się przede mną stos talerzy, szklanek, grill i brytfanna. Córeczka przyszła do mnie i poprosiła mnie, żebym jej poczytała.

-Nie mam czasu – mówię. A ona w płacz.

Zmywam kolejną godzinę, mówię do siebie, że pierdolę, że jestem kobietą, nie zmywarką. Rzuciłam gąbkę na ziemię i poszłam czytać bajkę dziecku.

_______

Dzisiejsze 6 minut sponsorował Calgonit i Bosch.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: